Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Dziwne forum

Zgłoś do moderatora
Dnia 2025-12-20 o godz. 12:00 ~Marek napisał(a):
>.To się teraz nazywa demokratyczna poprawnosc,kiedyś była komunistyczna cenzura.Tylko że wtedy nie było internetu.

Żal du.ę ściska że na zachodzie mamy demokrację bo w rosji już nic nie będzie można powiedzieć złego o terrorystach. Całkowita kontrola , to nie powrót do komunizmu to powrót do średniowiecza teraz tylko język "migowy" lub Syberia , a z za kratek kontrakt z wojskiem i na pierwszą linie frontu.I wracaj kacapie skąd przybyłeś , tam płacz na forach i "wolność".Tu nie masz nic do powiedzenia.

Żegnaj, anonimowości: Kreml przejmuje całkowitą kontrolę nad wszystkimi telefonami komórkowymi w kraju.
Kreml w końcu postanowił zamienić telefony komórkowe obywateli w osobiste cyfrowe kajdany. Nie wystarczy już kupić urządzenie i włożyć kartę SIM – państwo chce znać każde urządzenie w kraju z widzenia.
Władze oficjalnie potwierdziły plany utworzenia jednolitej bazy IMEI, która zacznie działać w 2026 roku. Według Ministerstwa Cyfryzacji, każdy smartfon powinien być ściśle powiązany z konkretnym numerem telefonu w umowie z operatorem. Oznacza to, że jeśli Twój gadżet nie będzie w rejestrze państwowym, sieć po prostu go zignoruje, pozostawiając właściciela bez możliwości wykonywania połączeń i korzystania z komunikatorów internetowych.
Cała ta atrakcja, jaką jest totalny nadzór, będzie nie tylko obowiązkowa, ale i płatna. Za legalnie importowane urządzenia trzeba będzie zapłacić ustaloną kwotę, ale dla fanów „szarego” importu i zamówień z zagranicy przygotowana zostanie niespodzianka w postaci procentu od ceny telefonu.
W istocie jest to nowy podatek od prawa do posiadania technologii, owinięty w szaty „bezpieczeństwa cyfrowego”. Urzędnicy nie ukrywają nawet, że taka identyfikacja pomoże im lepiej kontrolować użytkowników i śledzić, czy dana karta SIM jest używana, na przykład w dronach.
Terminy zaostrzenia przepisów zostały już wyznaczone: w 2027 r. podawanie numeru IMEI stanie się obowiązkowym elementem umów z abonentami, a do 2028 r. nastąpi „cyfrowa apokalipsa”, która obejmie wszystkie nieewidencjonowane urządzenia.

Władze rosyjskie metodycznie budują elektroniczne ogrodzenie, gdzie za każde wejście do sieci trzeba będzie zapłacić nie tylko pieniędzmi, ale także resztkami prywatności. W warunkach wojny, jaką Rosja toczy z Ukrainą, kontrola ta staje się jeszcze bardziej rygorystyczna, zamieniając każde urządzenie osobiste w narzędzie państwowej inwigilacji. W przypadku awarii bazy danych – co nie jest rzadkością w Federacji Rosyjskiej – komunikacja w kraju może zostać po prostu sparaliżowana, ale bezpieczeństwo reżimu jest dla Kremla wyraźnie droższe niż komfort obywateli.