Moim zdaniem skończyło się kupowanie po dobroci. W zeszłym tygodniu ktoś brał jak leci do dwóch złotych, ponieważ nie dostał ile chciał to wycofał popyt. i powiedział nie chcieliśmy po dobroci oddawać za dwa złote to będziecie teraz szczęśliwi oddawać po 1,8 że ktoś to od was wziął. Oczywiście takie myślenie zakłada być może podstawowy błąd że istnieje ktoś kto jest mocno zainteresowany Atonem. Jednakże jeżeli by tak było to jest on gotowy wziąć z rynku po maksymalnie 2 złote i tyle a spółka jakoś nabrała wody w usta