krk nie wiem szczerze czym się cieszyć. Jak spojrzysz na sektor amerykański to zżera go teraz strach i mamy powtórkę z kryzysów amerykańskich przed i po 2 wś. Polecam boy plunger w pdf, jest w internecie za darmo.
Ludzi ogarnął strach, że ich kasy nie ma w banku. Fed pompuje ogromne pieniądze znowu w system i co z tego będzie wynikać? Więcej pustego pieniądza na rynku, większe odsetki dla fed i problem się nawarstwia. Bank zawsze jest nastawiony na pożyczanie niż na oszczędzanie. Bank nie potrafi stać w miejscu, on musi pożyczać bo to jego życie i jego sens i istnienie. Bank musiałby przestać pożyczać a tego nie zrobi bo upadłby... koło się zamyka.
pekao czy pko to teraz tak na prawdę pola minowe i ładowanie się w nie, to istne szaleństwo. Owszem gdzieś będzie odbicie ale będzie to płapka na byki i potem znów w dół.
Pamiętaj że inflacja, wojna - to zawsze recepta na kurs boczny i kiszenie się w własnym sosie.
Weź sprawy frankowe, wyrok tsue, walka z wibor, podważanie umów, to tak na prawdę niszczenie polskiego sektora bankowego. KNF gdzieś popełnił błąd że zgodził się na umowy frankowe na rynku i teraz płacimy ogromną cenę za to. KNF od razu powinien powstrzymać banki przed udzielaniem kredytów frankowych w tej formie jakie były - bez podania prawdziwego kursu odniesienia do kursu nbp franka.
lepiej na razie stać z boku i w razie czego spojrzeć na europejskim rynku po przecenie - np. credit agricol, unicredit, intensa, odradzam patrzenie deutsche bank.