Własnie dlatego zadałem to pytanko :)
Prezes obiecał poprawę wyników oraz wyciągnięcie spółki z, nie bójmy sie tego słowa "tragicznej sytuacji" zobaczymy czy do tego zmierza. Ja osobiście zaczynam wierzyć, że jeszcze uda mi się odrobić dość spore straty, a może nawet zarobić :) Najważniejsze, że spółka ożyła :)
Spodziewam się informacji o tym, iż spółka się budzi ze śpiączki farmakologicznej, wnętrzności zaczynają same pracować, organizm sam się broni, niedługo będzie można pacjenta odłączyć od respiratora :) ale jeszcze nie może iść do domu.
Zobaczymy :)