I właśnie bo gdyby komukolwiek zależało na ratowaniu spółki to zamiast ciągłego transferu pieniądza, złożono by wniosek o upadłość tak jak to się zwykle robi, żeby uchronić się przed roszczeniami wierzycieli, później jest czas na pracę organiczną, restrukturyzację, szukanie inwestorów, tak jak robiła to Monnari, Miraculum była Kolastyna, czy Duda. Tu zaś mami się tylko leszczy że będzie dobrze, popatrzcie sami bankier to przede wszystkim forum gdzie leszcze szukają opinii, jak wzrosła na Jago aktywność, coraz więcej ubranych, bo wszyscy co mogą uciekają. Prosty fakt, jeżeli spółka ma tyle długu i tylko tyle aktywów to jak je spłaci, prędzej czy później wierzyciele upomną się o swoje, jeśli nie będzie wniosku a wtedy to nie tak że na drobne rozmienią spółkę, ale kto wie, może dematerializacja akcji i bazar. To tylko moje zdanie, ale może warto posłuchać, byłem kiedyś na podobnej spółce po sąsiedzku, tam też miały być kokosy wyszło jak u was, podobna polityka, dlatego chcę wam powiedzieć że tu się nie ma ku dobremu.