Wiolciu.
Masz dwa wyjścia:
1. Zwolnić się z pracy i założyć działalność gospodarczą. Wcześniej zarejestrować się w Urzędzie pracy, by otrzymać dofinansowanie z FP. Ale bez zabezpieczenia finansowego, nie polecam Ci tego rozwiązania.
2. Nie możesz pracować chcąc dofinansowanie z UE (tutaj będę ostrożny, ponieważ dużo się zmieni od Nowego Roku).
3. Pracujesz, więc odkładaj systematycznie jakiś procent z pensji np. 20% (polecam 50%). Jeśli jesteś mężatką, lub masz kogoś, kto wspomoże Cię w tym, by jakoś przeżyć, lub zrezygnujesz z dotychczasowych udogodnień (choćby zrezygnuj z pełnego pakietu TV, nie kupuj zbędnych gazet, zrezygnuj z telefonu komórkowego, zrezygnuj z kosmetyków, ubrań itp), to jesteś w stanie utrzymać się za połowę pensji.
Wiem, wiem, tylko tak łatwo się mówi, ale chcąc coś dla siebie zrobić, musisz z czegoś zrezygnować - ale pamiętaj, na razie...
Jest trzecie rozwiązanie. Poderwij faceta z kasą. To żart oczywiście, ale życie pokazuje, że tak jest... a jeśli pytasz, to Ci odpowiadam.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
mirgag