Cóż... Bombowa sprawa! :)
To się będzie ciągnęło, jak brazylijska telenowela - takie moje zdanie. Teraz alarm, później ktoś się nie stawi, później zwolnienia lekarskie, później atak kosmitów, Godzilla, grypa, wnioski o zmianę sędziego, grypa, tsunami, tornado, wywiadówka w szkole i brak kluczy do sali rozpraw itp.
A jak już zapomnę, że w ogóle mam te akcje, to nagle będzie rakieta i mega dzida, której wszyscy sobie życzą, ale tylko garstka z obecnych doczeka. :)