To czy mam akcje czy nie mam nie ma tu zadnego znaczenia i gowno Cie to za przeproszeniem obchodzi. Jako chyba jedyny podaje tu Wam na tacy fakty i liczby z raportow, ktorych, sadzac po wypowiedziach na tym forum nikt chyba nie czyta. Wiekszosc za to rzuca wycenami oderwanymi od rzeczywistosci typu 4zl albo pisze (niejaki Rocco), ze Desart zarobi w 2012 2mln zlotych, podczas gdy sami prezesi mowia, ze beda zadowoleni jak zysk calej grupy (nie tylko Desartu) wyniesie 1 mln. No ale widocznie niektorzy wiedza wiecej niz prezesi, co sie w firmie dzieje. Nie wieszcze zadnej zwaly i armagedonu. Co wiecej, pare postow temu pisalem, ze nie wykluczam, ze kurs pojdzie do gory, w zwiazku z tym, ze to bardzo mala spolka i nie trzeba duzo kasy, zeby podciagnac kurs. Pytanie tylko o trwalosc takiego wzrostu w sytuacji, kiedy wiekszosc bedzie chciala sie pozbyc akcji jak goracego kartofla.
Moze Ty napisz w takim razie, dlaczego Twoim zdaniem firma zarabiajaca operacyjnie raz na pare lat kilkaset tysiecy zlotych, a w pozostalych latach przejadajaca prawie cala kase, ktora pozyskala z emisji akcji (przy okazji zerknij sobie do raportu i zobacz, ile tej kasy zostalo) powinna byc wyceniona na 20-25 mln zlotych. Czekam na uzasadnienie...Mam nadzieje, ze napiszesz cos konstruktywnego, a nie tylko, ze Twoim zdaniem to "normalny" kurs.