Atak FR na PL nie oznacza ataku na NATO. To czy to jest atak na NATO zdecyduje NATO a zwłaszcza jaką reakcje należy podjąć w takiej sprawie. Trzeba pamiętać, że jest coś takiego jak drabina eskalacyjna. Jeśli ostatnim szczeblem jest pełna wymiana głowic między FR a USA(czego nikt nie chce) to poniższe szczeble można rozgrywać. I powstają trudne pytania jak np: jak zachowa się NATO a jak rynki kiedy mała głowica spadnie gdzieś na zachodzie UA ale fala uderzeniowa przekroczy granice z PL ? Czy NATO wtedy będzie chciało ryzykować pełnoskalową wojną z takiego powodu?