Piotrek moze akurat wam sie poszczesci i zarobicie ! zycze Wam tego!- ale Chłop naprawde zna głownego rozgrywającego . Ja osobiscie juz dawno lecze rany po Centku . Tak w skrócie- to jest ta sama karta i ten sam gracz , tylko problem polega na tym zeby wiedziec kiedy wyjsc , Malinowy nie daje duzo czasu , tam potrzebny jest refeks- jak przy lapaniu pchów jak sie spoznisz to juz sam sobie dopowiedz