Wydaje mi się, że Cherry i analiza techniczna, to nie jest dobre połączenie. Mamy tutaj za małe wolumeny i za mało płynności. Dzieje się dobrze, jest wolumen i cena idzie do góry. Ostatnio otworzyłem kilkuletni wykres Cherry na TradingView i próbowałem trochę porysować i wszystko było na siłę. Zgodnie ze sztuką ciężko nawet jakąś linię trendu wyznaczyć, która byłaby respektowana przez wykres. Rysując na siłę, to już kilka razy powinnośmy wyjść z trendu spadkowego, a tak się nie działo. Fibo też mi się tutaj nie sprawdza. Zresztą, jak przy takim wyglądzie wykresu traktować pojedyncze szpile? Po ostatnim wystrzale RSI jest na overbought. Wiemy chyba co to oznacze, ale ponownie, czy tuaj ma to znaczenie? Analizując dalej, co teraz, powrót do FVG, przetestowanie tego poziomu i do góry? Dam sobie rękę uciąć, że to tutaj nie zadziała. Ktoś będzie chciał na tak mało płynnej spółce sprzedać, to kurs zrobi co innego, a jak ktoś złapie teraz fomo i kupi większy pakiet, to też zupełnie inaczej zachowa się kurs. Musi być dobrze i musi być wiara w przyszłość, wtedy jest kapitał cena UP. Na tym etapie wydaje mi się, że więcej nie potrzeba, ale to tylko moja opinia.