SVE nie ma nic poza drukowanymi akcjami. Zapowiedzi okazały się być kłamstwem, w przetargu na dostawę szczepionki BCG nawet nie wzięli udziału. Moim zdaniem zmiana prezesa była ukierunkowana na wzrost kursu akcji w momencie, w którym do obrotu weszły z serii W. A tu niespodzianka. Nikt nie złapał się na to i kurs nie wzrósł.
Zastanawiam się tylko, w jaki sposób ludzie, którzy nie rozumieją sytuacji i cały czas myślą, że inwestorzy będą kupować ich papierki, znaleźli się w zarządzie.