Popatrzcie sobie na wykres między 2005-2008. Przedtem nic się nie działo. Flauta. Wystarczy czasami mała iskra i kurs poleci na niespotykane dotąd poziomy. Kilka milionów może tu zdziałać cuda. Oczywiście leszcze będą spadać z haków, ale to nie powinno w dłuższej perspektywie mieć większego znaczenia. Trend się zmienił na wzrostowy, formacja spodka wzorowa, za rogiem kolejna plandemia, wojna się jakoś nie klei. Widzę sporo pozytywów.