Jest tak jak pisze Greg. Sołowow dobrze wiedział że mimo że przegłosowałby co chciał to nie byłoby dla niego miłe walne. Padło by pewnie dużo nieprzyjemnych argumentów od akcjonariuszy którzy znali wartość tych akcji a przecież oficjalnie także w wykupionych artykułach prasowych to był rycerz na białym koniu który zapłacił krocie za akcje śmieciowej spółki ;)