Jednego nie rozumiem - założenia, że jak Szmagalscy kupili od porozumienia, to już teraz pewnie czują się bezpieczni i zadowoleni, będą sobie siedzieć i dymać akcjonariuszy, a ulicą to się nie przejmują tak, jak się przejęli porozumieniem.
To były pakietówki, w których poszło 20% akcji. Free float to obecnie poniżej 30%, przy czym część akcji poniżej progu jest w rękach rodziny i przyjaciół, niepowiązani ze Szmagalskimi mają pewnie z 20%.
W takiej sytuacji rozsądne byłoby dołożenie drugi raz tyle, ile dali w pakietówce, zrobienie wezwania po 5.44, zebranie w nim kolejnych 20% z rynku, zrobienie porozumienia rodziny i przymusowy wykup pozostałych po przebiciu progu 95%, a potem wycofanie spółki z GPW. Tak bym zrobił na ich miejscu, zamiast zostawiać ulicy furtkę do jakiegoś latania po sądach, przypominam kilka ESPI z tego roku, choćby to dotyczące transakcji sprzedaży mieszkań z Triton Parku do rodziny i odpowiedzi na pytań porozumienia.
Nie łudzę się, że dadzą więcej niż w pakietówce, ale po co zostawiać to na GPW, skoro i tak ponieśli już koszt w postaci prawie połowy tego, czego potrzebowali do wycofania spółki.