Całkowicie popieram Jacka.
Duży inwestor może zrobić z kursem akcji wszystko co chce (nie jest to trudne i może to robić w taki sposób żeby nie informować o zmianie posiadania). Tak jak b. gruby robi z WIG20 co mu się podoba, bo chodzi mu o wyciągnięcie olbrzymich pieniędzy na kontraktach.
W przypadku Jago nawet nie były potrzebne batony na S żeby kurs spadał. Wystarczyła informacja że chcą podrzucić do spółki zgniłe jajo w postaci akcji ELEKTRIMU. Na szczęście na walnym wycofali się z tego złodziejskiego pomysłu i od tego czasu kurs po trochu rośnie.
Nie miejcie pretensji do drobnych akcjonariuszy że sprzedawali akcje Jago po tak złej informacji związanej z ELEKTRIMEM. Im wcześniej sprzedali tym więcej mogli odkupić ( i nadal mogą) po znacznie niższych cenach. Ja niestety nie sprzedawałam na spadkach, ale dokupowałam poniżej 2 zł, bo to dla mnie lokata na dłuższy termin i oczekuję tu wzrostu o kilkaset procent.
A swoją drogą to ciekawe jak ludzie reagują. Gdyby jakiś bank ogłosił że przyjmuje lokaty roczne i gwarantuje minimum 30% zysku (a powyżej 50% i nawet powyżej 100% b. prawdopodobne), to ludzie staliby w kilometrowych kolejkach. Tu na Jago nie ma tłoku.
Pozdrawiam wszystkich akcjonariuszy