Pewnie masz rację i poniższe również zakopią. Raport potwierdza odsetki, wychodzi około 42 mln na ZCP oraz 6 mln na CLC w skali roku (stan na kwiecień).
Cena ZCP z 87 mln w kwietniu spadła do 75 mln w czerwcu, bo jest 7 mln odsetek (z raportu, co potwierdza stopę 6,9% w skali roku) + 5 mln z:
Rezerwy na zobowiązania sądowe i kary: 2,1 mln PLN
Prowizje maklerskie oraz opłaty transakcyjne: 1,3 mln PLN
Korekty kapitału obrotowego (rozliczenia międzyokresowe, należności i zobowiązania): 1,0 mln PLN
Rezerwy na gwarancje i reklamacje: 0,6 mln PLN.
Poniższe dane dotyczą tylko długu oraz odsetek:
Na koniec kwietnia mieliśmy 84 mln długu w CLC i 610 mln w ZCP. Co dwa miesiące papierowy zysk spada o ok. 7 mln, a dług CLC rośnie o ok. 1 mln (970 tys.). Czyli obecnie jest jakieś 86 mln długu na CLC (kapitał własny był -95 mln), a papierowy zysk to już 68 mln i to bez kapitalizacji, strat operacyjnych. Poważnie się dziwię, że KNF się tym nie zajęła – to łamie zasady SPV (wehikułu), bo zamiast generować przyszłe zyski, tylko ukrywa dług, odsetki i idące za tym straty w przyszłości (to właśnie przyszłe straty mogą być powodem naruszeń). Nawet jeśli sprzedadzą teraz ZCP realnie, w rozliczeniu wyjdą na minus ok. 18 mln (68 – 86). Dojdą dodatkowe koszty, np. nieujęta kapitalizacja, opłaty transakcyjne i koszty operacyjne tylko zwiększają ten minus .
W skali roku będą musieli pokryć ponad 48 mln zł odsetek (42 mln z ZCP + 5,8 mln z CLC). Realna potrzeba zysków przekracza 50 mln zł, by uniknąć dalszych strat i spadku wartości aktywów w ZCP — bo właśnie tam rozegra się cała kluczowa akcja. Mówimy o spółce, której raportów nie muszą nam ujawniać.
Nie mam pełnej wiedzy, jakie koszty generuje działalność CLC/ZCP — sporo się pozmieniało — ale jedno jest pewne: potrzebne są duże zyski i stabilna przyszłość mikroinstalacji, żeby akcjonariusze mieli szansę na jakikolwiek zwrot, i to raczej w długim horyzoncie.
Można założyć, że ich priorytetem będzie spłata długu i odzyskanie kontroli nad ZCP. Wystarczy spojrzeć logicznie: 610 mln zł zadłużenia, przy odsetkach, nawet przy zyskach rzędu 100 mln rocznie, oznacza spłatę rozłożoną na około 8 lat. Wcześniejsza spłata będzie możliwa tylko kosztem aktywów z ZCP.
Nie można też wykluczyć, że celem jest jedynie pokazanie zysków na CLC, by podbić kurs i wypuścić kolejne akcje. Od początku twierdziłem, że ta spółka działa niemoralnie — zawyżone ceny (nawet dwukrotnie), naciąganie klientów pozorną gwarancją, a podobnych komentarzy w sieci jest mnóstwo.
Nie wiem, jak zamierzają odzyskać zaufanie rynku. Przecież nie mają środków na zakup nowego sprzętu — będą dalej wciskać to, co mają. Nie mogą sobie pozwolić na kolejne ciosy, a sam program takie zadaje: weryfikacja kosztów czy redukcja modeli pomp.