Dobry ruch. Widocznie prezes potrzebuje jeszcze troche kasy na domknięcie szczegółow prezentacji a nie chciał rzucać akcji w rynek - jak to mówią - rzucać perły przed świnie :) Odbieram to jako wielką determinację Pana Prezesa i jego wielkie przekonanie że ten kontrakt będzie podpisany. Tak jak pisałem już wcześniej, Pan Prezes wie najlepiej z nas czy sie może to udać czy i nie i jego postępowanie jest takim papierkiem lakmusowym. Gdyby były marne szanse rzuciłby akcje w rynek i skaskował pieniądze a tak pożyczył kase od żony w zamian za akcje bo wie że po podpisaniu kontraktu żona dostanie za to nowego merola s klasse. Tak to odbieram, bardzo, bardzo pozytwyne info a teraz zapraszam troli do oblania mnie pomyjami z obiadu który własnie zjedliście , pozdro :)