Jedni sprzedaja, drudzy kupuja - norma. Pytanie co jest/bedzie wieksze, podaz czy popyt? A tutaj juz trzeba sobie pomyslec i przeanalizowac spolke. Byli tacy co kurs dwucyfrowy zwiastowali, ale i tacy co kurs na poziomach duzo nizszych widzieli. Licza sie obecnie fakty, to w jakim punkcie jestesmy i dyskontowanie. Sa targi, jest gotowka, trzeba sobie oszacowac wszystko. Tak wiec krotko, jeden kontrakt i mamy dwie cyfry, wypadnie trup z szafy to bedziemy nizej. Co bardziej prawdopodobne? Pozostawiam wlasnej ocenie.