Wydaje mi się, że jeżeli ktoś nie musi sprzedawać akcji, to nie powinien. Myśl, że niżej odkupi się ich więcej jest mało realna, bo niżej wzrośnie popyt i spowoduje szybki wzrost - powrót kursu na 1,20 na niewielkich obrotach. Ten, kto tym kręci kupi niżej może jakieś 10 - 20 tys. szt. a reszta, która teraz z tą myślą sprzedaje zostanie bez akcji.
Podobne sytuacje już przerabiałem i trzymam. Kupowałem w dołkach w ostatnich miesiącach w okolicach 1,20 i mam tyle ile założyłem. Nie angażuję się w te wzrosty i spadki - nie kupuję i nie sprzedaję, wg mnie ta inwestycja po dobrych raportach sama się zwielokrotni, nawet przy założeniu utrzymania obrotów w Spółce na tym poziomie jaki osiągnęła. Jeżeli kurs jeszcze spadnie, to może zwiększę zaangażowanie do kwoty, którą zaplanowałem.
Z drugiej strony myślę, że nie warto ratować kursu i kupować więcej niż się chce mieć tych akcji. Kurs spadnie i wtedy się sam obroni - bo kupimy niżej, a spekulanci sprzedając nam niżej nie zarobią.