Różne spadki przeżyłem, ale z powodu tragicznego info jakiejś spółki, bardzo słabych wyników, zmian w zarządzie czy wykrytych przekrętów. Takiej nieuzasadnionej paniki jeszcze nie widziałem, nawet przy agony. Nowe doświadczenie które kosztowało kilka tys., akcje po 46 nie uśredniłem, bo nie miałem wolnej kasy i nawet możliwości, żeby zareaagować i sprzedać z jak najmniejszą stratą.