To właściwe wnioski. Napisałem że w stosunku do polskich spółek są trudności w wyegzekwowaniu przepisów. A jak można wyegzekwować przepisy od spółek zagranicznych. Niby można ale po pierwsze giełda to też interes, a po drugie to bananowa wyspa.. Rok, dwa wstecz , podano informację że szef rady nadzorczej Pemugu kupił znaczną ilość akcji, po jakimś czasie sprostowano że nie kupił a sprzedał. Kurs ruszył do góry, a co w związku z tym nastąpiło? Ludzie zostali nabici w butelkę, ale pomylić się można. Pemug został sprzedany a akcjonariat leczy rany do dzisiaj. A co z egzekwowaniem? N I C !!!!!!
Westa podała za 2010r. zysk poniżej 1mln . dol., to co to jest przy tak dużej produkcji?
Wchodząc na GPW już jechała na stratach i to poważnych, tyle że to dopiero miało dotrzeć do akcjonariatu za jakiś czas w publikacji. Czas wejścia na giełdę to też taktyka. Taktyka to również rejestracja firmy w Luksemburgu.
Wiosna to czas wzmożonego handlu samochodami. O ograniczaniu produkcji w styczniu nie może być mowy. Chyba że nie ma się umów a sprzedaż ma charakter doraźny. Jak gdzieś strajki lub pożar to Westa rusza.
Tylko co tam robi ING? Chyba że już ich nie ma a dane zwarte na stronie obok są nieaktualne. Niełatwo jest tropić . Więc takie są koszty.