o ile w okresie prosperity zasadnym jest "bluzgac" na zarzady z tego sektora spólek to w takim okresie jak ten nie widze wiekszych podstaw. Przede wszytkim trzeba zdawac sobie sprawe, ze inwestycja w tego typu firmy jest bardzo ryzykowna. Co takiego cennego ma Eficom na chwile obecna? Czy cos produkuje? Nie, najceniejszym kapitalem takich spolek jest wlasnosc intelektualna, a gdy popatrzymy na pracownikow to wiekszosc konczyla humanistyczne kierunki a Pani AKN marzy juz o karierze politycznej w UE. Sama grupa kapitalowa jest nic nie warta na te chwile oprocz akcji esperotii i tajemniczych 30 projektach w greenie. Microbiolab to ciekawy projekt, jednak trzeba do niego podchodzic z wielka rezerwa bo sektor biotechnologii w Polsce jest bardzo ciezki. Podejrzewam ze wiekszosc z nas moglaby stworzyc taka grupe kapitalowa. Pozostaje wiec tylko czekac albo sprzedac akcje :)
tutaj tez nie ma sie co ludzic, ze przyjdzie jakis inwestor gdyz nie bedzie mogl wykonywac wiekszosci glosow na WZ przy takiej strukturze akcjonariatu. wiec problem mentalnosci zarzadu tez nie zmienimy.
Spolki inwestycyjne sa bardzo podatne na zmiany koniunktury, dopiero jak ona sie poprawi bedziemy mogli znow wytykac bledy osobom zarzadzajacym ;)