Ok i to rozumiem. Każdy ma swoje przemyślenia,ale giełada jest nieprzewidywalna do końca. Ja też mogę coś napisać, co nie znajdzie odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nic nie szkodzi napisać: słuchajcie pomyliłem się, sorki.Natomiast nie można się kreować na znawcę absolutnego, deprecjonować poglądów innych, itd. A już szczególnie pisać tak, aby chronić swoje decyzje iwestorskie( np. póki mam papier, to piszę super o nim, a jak go wywale, to 180 stopni w drugą stronę, a tak było w przypadku Pana CH).
Swoje osiągnąłem, nie mam do nikogo żalu o nic, nic tu prze nikogo nie straciłem. Zarabiajcie panowie na Netii i piszcie tak o papierze, aby czytający Wasze posty mogli wyrabiac sobie realne zdanie o papierze( na ile to tylko mozliwe).Pozdrawiam wszystkich i pewnie to byłoby tyle.