4lata...długie 4lata.
Pamiętam sesje bez obrotów, pamiętam sesje gdzie wolumen to bylo kilka lub kilkanaście szt.
Pamiętam wiele wybić po infach gdzie kurs zawsze momentalnie zaliczał bazę.
Pamiętam gnoja "800szt" betonującego kurs na amen.
Pamiętam rozczarowujace kolejne raporty bez zysków gdzie zastanawiałemsięgdzie oni mogąprzepalać ten hajs...ale pamiętam również dywidendy i ogromny potencjał spółki...pamiętam w końcu żenująco niską wycenę papiera poniżej 2zl...pamiętam też że to mi wpadł nawet pakiecik po 1.65zl!!!
...pamiętam że SEVENET to był dla mnie jak codzienny pacierz.
Dlatego wchodziłem pomału ALL IN!! w tego muła licząc że przychody w końcu przełożą sie na zyski...
Miałem wydawać by sie moglo nierealny cel realizacji 10zl.
Średnia 2.1zl, ponad 400prc zysku a przede wszystkim ostatnie wydarzenia spowodowały że postawiłem odpocząć.
Nie bede podawać długości przyrodzenia ale uwierz że ostanie wahania kursu powodujące zmianę na rachunku 150tys mogą wymęczyć dlatego od piątku zacząłem delikatnie schodzić. Dziś ostani pakiet ale powiem wam ze papier jest krewsko mocny.
20zl jeszcze w tym roku.
Dla mnie na tym etapie spokojny sen najważniejszy. W garści nie wróbel a tłusty indyk.