Arskiozan-niestety nie wiem , skad do spraw koscioła przykleiła sie historia o jakiejs biednej koscielnej myszy .To , ze była biedna ,bo żle wybrała miejsce zaokretowania,bo raczej w kosciele nikt posilkow nie spozywa.Wszystkim wiadomo ,ze tam Pasterz strzyze swe owieczki ,obiecując im jescze od czasow faraonow zycie wieczne po smierciNalezy pamietac, ze i tu konkurencja jest wielka i zapewne tylko najbardziej wybitni mówcy sa w stanie przekuc prostą obiecanke w szelest swierzego papieruA dalej do cudu droga jest prosta ,tylko nie kazdy z nas, z racji swej miernosci mogł to zauwazyc Desperackie dzisiejsze i wczesniejsze zakupy Wielebnego zapewne wysraszyły tego w czyjej głowie zrodził sie ten iscie diabelski plan wyleszczenia drobnicy - tak oto powstrzymane zostały dalsze spadki Zamiast wiec byc wdzieczny naszemu Plebanowi ty prostacko nazwałes Go 'klechą' i nie wspomne, ze nawet 'cwaniaczkiem Jesli mnie dobrze zrozumiałes, to duzo wina musisz przyniesc tej zacnej osobie a grzechy Twoje beda odpuszczone A jak wiesz, na giełdziejednym z glównych grzechow jest grzech zachlanności rozumiany jako szybki zysk z inwestycji A tu przeciez trzeba tylko pokory