Żeby było jasne.Ktos wyżej "odniósł ważenie" że byc może będzie Pietrzak chciał wycofać. Cała dyskusja krąży wokół tego "wrażenia". Konkretnie - mi nic nie wiadomo na ten temat i nic wg mnie na to nie wskazuje.
Gdy natomiast takie przejęcie celem wycofania ma miejsce, to scenariusz jest na ogół taki, że:
1. pada cena na wezwaniu.
2. Gdyby to miałoby byc np ferrum, to pomyślmy jaka to miałaby być teoretycznie cena? Posłużę sie wyłącznie wróżeniem z fusów (właśnie piję herbatę):
- np 17,60. Nie za mało, żeby zachęcić do szybiego oddawania, ale nie za dużo, bo juz duzo wydał kasy (po 17,60 własnie dał) no i to normatywnie kuuuuupa siana, za każde 10 groszy więcej, wiec ta granica górna też jest. (załóżmy w ogóle, że ma wystarczającą ilość kasy - co jest zagadką do dziś. Kto wie dokładnie skąd się wziął p.Pietrzak w ferrum?) Wzywający z chęcią zaproponowałby jak najmniej, ale wtedy grubasy najprawdopodobniej nie oddaliby akcji. No i blokować środki na koncie trzeba.
- cena 17,60 z resztą też może byc nie do przyjęcia przez grubasów, ale dla małych inwestorów już prędzej.
- mały inwestor powoli zaczyna oddawać.
- wezwanie obsługuje wybrane biuro maklerskie XXX, a akcja na gpw żyje dalej własnym życiem, najczęściej kurs jest nieco niższy niz na wezwaniu, np. 17,40
- zbliża się termin zakończenia wezwania (np 2 miesiące) a tu dalej nie ma informacji od grubasów, że sprzedadzą
-pojawia się nerwówka - a co będzie jak ostatniego dnia grubasy oddadzą? wtedy po zakończeniu cena spadnie - myśli mały inwestor
- co więc robi? - sprzedaje! kurs na gpw spada.....
-ale niektórzy mali inwestorzy wierzą, że wzrośnie albo że grubas nie sprzeda i nie sprzedają... czekają (albo w ogóle nie kumają o co chodzi, nie rozumieją, wyjechali na księżyc itp.)
Dalej:
- wariant 1 po zakończeniu wezwania : Pietrzk ma 90 % - co się dzieje z kursem na gpw? -spada
wariant 2 po zakończeniu wezwania: Pietrzak nie ma 90% - co się dzieje? Pietrzk mówi, że się wycofuje z przejęcia - co się dzieje z kursem? - spada
wariant 3 po zakończeniu wezwania :Pietrzk nie ma 90 % ale mówi, że ogłosi nowe, np po cenie niższej, 17,50. i co wtedy? - mały inwestor robi się znowu nerwowy - oddaje
cena spada
wariant 4: pietrzk nie ma 90% ale mówi, że ogłowi nowe i daje jeszcze raz taką cenę (17,60) - co się dzieje? wracamy do początku wróżby.
wariant 5 Pietrak nie ma 90 % ale mówi że da więcej!!! ile? 17,70? 17,90? a może 77,77? (Pietrzak to Coperfield i ma fabrykę pieniędzy) - wtedy odpowiednio rośnie kurs....a jakie jest PRAWDOPODOBIEŃSTWO takiego scenariusza?
Uczestnicy parkietu to 3 grupy ludzi:
GRACZE - horyzont od kilku sesji do kilku tygodni (krótkoteminowi)
SPEKULANCI - horyzont kilka tygodni - kilka miesięcy (do pół roku) (średnioterminowi)
INWESTORZY - powyżej pół roku, 2,3 i więcej lat. Uwzględniający tzw. strategię (proponuję przeczytać definicję słowa "strategia") (długoterminowi) - nie mylić z tymi, którzy mają 100 sztuk i myślą mniej więcej tak: "teraz nie oddam, będę trzymać chociażby 10 lat aż swoje odzyskam"
No i jeszcze jedna grupa - Ci ,co początkują, uczą się, nie rozumieją, niepoprawni marzyciele, poszukiwacze szczęścia itp......
Konkludując te WRÓŻBY z fusów (herbata mi sie kończy) i jeszcze raz podkreślam WRÓŻBY:
JEST TYLE MOŻLIWOŚCI TEORETYCZNIE - że zawsze to generuje niepewność - i ta niepewność jest najczęściej przyczyną spadku kursu, nizależnie od jego "jakości".
Łubu dubu, Łubu Dubu, Niech nam żyje prezes naszego klubu, NIIIEEECHH ŻYYYYJE NAAAAAM!
To mówiłem ja, Jarząbek.