Alicjo, a może jakiś konkret?
Wiadomo, że bez zobowiązań, ale nick też ma swoją wartość. Coś o kursie za tydzień, dwa lub cztery.
Bez pierdół z Wejherowa, że za rok będzie lepiej. O tym wiedzą wszyscy, bo na to pracuje Mr. Vincent. Widzimy to w Stanach - hossa inflacyjna po QE ( aka printing) zaciemnia obraz.