Guru nie strasz, bo to takie straszne co napisałeś, że jak wstawałeś od komputera, to miałeś brązowe ślady na portkach g*uru po hamowaniu.
A całkiem na poważnie - jak Wy się "troszczycie" o moje pieniądze - w każdym poście kwasioliny vel Antoniusa, guru, czepsa, grypsa to aż kipi od troski o moje pieniądze. Ale lepiej noście pisemka.