Widzę, że kolega logicznie i rzeczowo myśli. Zgadzam się z Tobą że doniesienie do prokuratury może nic nie dać, bo w tym kraju tak jest, że ręka rękę myje, a syndyk to przecież przedstawiciel wymiaru (nie)sprawiedliwości przeważnie z elementami kryminofilnymi w tym wymiarze dogadana. Jeżeli nawet by coś dało to za ile lat? Dużo lepiej będzie jak nowy zarząd mając dowody w postaci sytuacji zastanej w firmie przekazał babę prokuraturze. Wg mnie pewien wierzyciel, który już nie jest prawdopodobnie wierzycielem w porozumieniu z sędziną i syndykiem chcieli wyrwać ze spółki to co cenne, czyli SCORE, jedyny sposób wyłożenie jej, więc zaczęli to czynić. Śp. Studencki zaczął z nimi nierówną walkę, ale wg mnie wygrał, a to co robi ta baba to ostatnie podrygi- właśnie uciekła jej wielka kasa.
Jeszcze jedno- na miejscu wielu inwestorów, którzy dzisiaj spanikowali to nie darował bym jej tego i do prokuratora z babsztylem, w końcu oskubała Was z Waszych pieniędzy.
Pytanie dlaczego ja nie spanikowałam? Bo logika wskazuje na zupełnie coś innego niż napisał Parkiet, który jak słusznie zauważasz pisze często artykuły "sponsorowane" nie pisząc adnotacji, że są pisane dla kogoś. Pamiętam wielu znajomych, którzy inwestowali w papiery, które tak zachwalał Parkiet i wtopa następowała kilka razy częściej niż wynika to z rozkładu losowego ustalanego na podstawie rzutu monetą, czyli cos jest na rzeczy.
Pozdrawiam cierpliwych i logicznie myślących.