Oczywiscie, ze nie musisz interesowac sie akumulatorami, mozesz rowniez ignorowac real economy, analize fundamentalna i nawet techniczna. mozesz kazda zmiane kursu tlumaczyc zagraniami "grubasow", "fundow" i skorumpowanego zarzadu, wszedzie wietrzyc spiski i podstepy, ktorych jedynym celem jest odebranie prywatnym inwestorom pieniedzy. tyle tylko, ze pozostaje Ci wtedy jedynie zaczac inwestowac na lokatach bo na gieldzie w mysl tej filozofii nigdy nie zarobisz.
tego, ze to jest papier obarczonym duzym ryzykiem nikomu nie trzeba tlumaczyc, tak samo jak tego, ze nie wszystko co sie na nim dzieje jest zrozumiale z naszej perspektywy.
tylko, ponownie, jesli nie chcesz ryzykowac, to gielda nie jest wlasciwym miejscem na lokowanie pieniedzy. stopien ryzyka zawsze musi byc powiazany z potencjalnym zwrotem z inwestycji, a ten na WES jest ogromny.