Tak, "To moje forum!", krzyknął bezzębny Max, wziął jedynkę pod pachę, rozejrzał się za depozytem, ale ten już dawno był zamknięty. Ledwo przytomny poszedł w stronę zachodzącego słońca z myślą włożenia wyrwanych przez krótkie jedynek pod poduszę dla wróżki zębuszki.