nie wiem, gdzie się kurs zatrzyma...
ale uważam, ze znacznie prawdopodobienstwo spadków jest coraz większe, a wszelkie korekty wzrostowe (raczej korekcyjki)
sa tylko podawaniem tlenu pod wabienie świeżego planktonu z kapitałem i (technicznie ujmując) odbiciem ogona zdechłego kota.
Od dawna widzę mielenie walorem pod ewakuację i przypuszczam, ze jakiś gruby majacy kasę, akcje i czas - zabawia się w ogłupianie drobnych i ukryte upłynnianie waloru... Bo popytu, rzeczywistego popytu nie widzę. Widzę natomiast robienie sztucznego obrotu.
Słaboą nadzieje widzę w zejsciu na 3,55 i stąd odbicie z podwójnego dna pod jakies dobre info fundamentalne. Fundamentalne, a nie pijarowskie, typu dywidenda (tu raczej trzeba się na poważne obawiać, czy po odcięciu kurs szybko podniesie się - w o wątpię)...