Panowie, bez przesady, znam swoje miejsce.
Nie oznacza to, że bym sobie nie poradził :), ale zakładam, że będzie ktoś z otoczenia nowego kapitału. Połaczy się dużo świeżej krwi ze starym doświadczeniem, które nawet krytykując, trzeba zauważać, i doceniać.
Głowy do góry.
Gerg