Czytałeś. Powinny być tłustą czcionką. Na szczęście się szybko zorientowałem i sprzedałem gniota z niewielką stratą. Ale od tej pory moje zaufanie do tego biura maklerskiego spadło do zera. Niech się zajmą pisaniem bajek dla grzecznych dzieci, tylko kto je kupi.