Zenuś i 1973, to pasterze na tym pastwisku.
Pasą swoje owieczki, Opowiadają, Przepowiadają, napasą owce, nakarmią, a potem ostrzygą do gołej skóry.
Barany myslą, że kupili na górce, a oni już są bez akcyjek.
Kurs schodzi w dół, wtedy należy wyczuć moment, odkupić, by znowu oddać baranom na górce.
I tak się toczy karuzela giełdowa.
Kupuje się od przestraszonych, gdy jest pesymizm i ogolna sraczka, a oddaje się baranom, gdy jest euforia i cud-miod.