na waszym miejscu wolałbym odzyskać chociaż jakiś kapitał i gdybym posiadał akcję tej spółki to opchałbym jak leci nawet za śmieszne pieniądze 2-3 groszę. Robie analizy wielu spółek na GPW...ta spółka to wielki parzący kartofel. Przecież oni mają zadłużenia na kilkadziesiąt milionów złotych. Dlaczego takie spółki są na giełdzie? Giełda powinna być przywilejem. Gdyby to było weryfikowane co rok, to nie wdepnelibyśmy w takie walory.