Zgodnie z art. 24 ust. 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. nr 137, poz. 887 z późn. zm.), należności z tytułu składek ulegają przedawnieniu po upływie 10 lat od dat ich wymagalności.
Przepis ten, oraz większość regulacji dotyczących przedawnienia należności z tytułu składek, został wprowadzony ustawą z 18 grudnia 2002 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 241, poz. 2074 z późn. zm.). Ta nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych weszła w życie 1 stycznia 2003 r. Przed tą datą należności z tytułu składek ulegały przedawnieniu po upływie 5 lat, a w przypadku przerwania biegu przedawnienia, po upływie 10 lat, licząc od dnia, w którym stały się wymagalne.
Pojawia sie tutaj wątpliwość który przepis należy zastosować - w brzmieniu sprzed nowelizacji czy zmieniony. Wątpliwości takie pojawiają się, gdy w ustawie nowelizującej nie uregulowano kwestii związanych ze stosowaniem zmienionych przepisów.
Jedną z podstawowych zasad państwa prawa jest zasada niedziałania prawa wstecz. Jednak nie wyłącza ona możliwości nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy obowiązującej, jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie.
w razie braku wyraźnych ustawowych uregulowań o zakresie stosowania znowelizowanych przepisów należy przyjąć, że nowe przepisy mają zastosowanie tylko do zobowiązań powstałych w okresie ich obowiązywania. Oznacza to, że 10-letni termin przedawnienia należności z tytułu składek dotyczy zobowiązań powstałych od 1 stycznia 2003 roku, a do zobowiązań powstałych przed 1 stycznia 2003 roku należy stosować przepisy obowiązujące w dacie ich powstania.
Stanowisko to potwierdziło orzecznictwo sądowe. W wyroku SN z 21 września 2004 r. (II UK 448/03; OSNP z 2005 r. nr 9, poz. 129) SN, rozpatrując sprawę z zakresu ubezpieczenia wypadkowego, stwierdził, że stosowanie do określonych zdarzeń przepisów, które nie obowiązywały w momencie zajścia tych zdarzeń, jest sprzeczne z zasadą niedziałania prawa wstecz, która jest jedną z podstaw demokratycznego państwa prawa.
co do starania sie umorzenia odsetek to jak najbardziej może Pani sie o to starac !