Troche moich przemyslen odnosnie Spolki
1. Dalej dokladnie nie wiemy jaka jest obecnie wzrostowa/spadkowa sytuacja spolki.
Na wynik IV kwartalu mogly sie skumulowac zawirowania z pozwem, gdzie to komornik zajal konta bankowe firmy na bodajze 3 tygodnie – to musialo wplynac, a wrecz zastopowac w jakis sposob dzialalnosc produkcyjna, co w konsekwencji przelozylo sie na wynik koncowy.
Jakies odpisy I ksiegowania na koniec roku (nie jestem ksiegowym i tylko gdybam), premie.
Nie zmienia to faktu, ze wszyscy czekalismy na wiecej.
Na plusy:
- Ktos na jakims forum przeliczyl wg importkey ze wysylka tylko w styczniu (w jednym miesiacu) pallet to USA byla o 16 % wieksza niz w listopadzie i w grudniu razem wzietych.
- Dezynfekcja – jakies tam publiczne przetargi wygrywaja – ale tu bym sie nie nastawial
- No i zagraniczne kontrakty, globalni odbiorcy, ktorzy daja nadzieje na bardziej dynamiczny rozwoj, nie ogladajac sie na rynek krajowy – pelny portfel zamowien na nastepne lata.
- No i wplyw covidu znikomy, a wrecz brak- jedna z nielicznych niecovidowych co sie teraz rozwija (dezynfekcja to dodatek) – a covid tak szybko sie nie skonczy
- No I wszelkiej masci trolle spadkowe, ktore chca uratowac nasze pieniadze.
Uwazam, ze dopiero wyniki I kwartalu beda dla nas miarodajne i pokaza w ktorym miejscu jestesmy. Ja wiem, ze kazdy moze powiedziec, ze sprzedam na lokalnej gorce, a odkupie na dolku. Ale do tego to musi byc wiekszy magik. Jak spada to kazdego boli, jak rosnie to cieszy. Tak to juz jest.
I tez jestem zly na siebie, bo moglem sie skrocic na poczatku tygodnia i zaczac odkupowywac w piatek.