Baba mowi cos co kazdy z nas wypiera podswiadomie, ja tez, bo to nic milego obawiac sie o przyszlosc.
Telefon wyswietlil mi zdjecie - wspomnienie z marca 2020. Wiele osob zaczynalo wtedy zdalna prace, a po naszych ulicach jezdzila policja z megafonami: uwaga, uwaga...
Tak sobie mysle, ilu z nas postawiloby wtedy swoje pieniadze, że za rok bedziemy wciaz w tym obledzie?
Serio pytam, ilu z nas postawiloby na to swoja pieniadze, ze po roku przyszlosc wciaz bedzie pelna obaw?
A kto z nas dzis postawi swoje pieniadze, ze w tym roku na 100% bedzie juz normalnie, bez masek, bez pelnych szpitali, bez lockdownow etc.? Mocne ale prawdziwe. :(
Get real.