Jedynie co możemy sądzić po tym co było w karnetach, że ktoś ma gotówki na zakup 233000 akcji po 4,50 plus prowizja i tylko tyle.
Jasne, że możemy się doszukiwać innych fanaberii, ale po co.
Zaraz będą domysły, że dom zastawił, że dostał pożyczkę, że wygrał w Lotto, ale po co takie insynuacje.