Ciekawe, czy Tomasz Domogała gratuluje sobie sprytu, przebiegłości, może zaradności? Sami przyznajcie, opchać ponad 150mln akcji, a po paru latach skupić je za połowę ceny - niezły deal. A w tym czasie wykorzystywał duże zyski w perspektywiczne inwestycje. Mógłby sobie gratulować, gdyby nie odór, jaki się za nim ciągnie... Nie jest dobrze, że nasze instytucje państwowe na coś takiego pozwalają, bo to podważa podstawowe zaufanie. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś z większym portfelem, żeby zadufanemu w sobie i aroganckiemu smarkaczowi utrzeć nosa przez to, że podniesie wycenę tych akcji do adekwatnych poziomów