Masz rację, ja też sie nie zgadzam na żadną zamianę. Tu i tak nie ma przyszłości ale niech nas poważnie zaczną traktować. Niech najpierw pokażą co robią, niech kurs wzrośnie a nie teraz albo akcje albo bankructwo.
Do 321, mylisz się kolego. Tu obligi trzymają "za jaja" - jak sie ładnie wyraziłeś zarząd nie odwrotnie. My jesteśmy wierzycielami spółki i prezes o tym doskonale wie. Akcjonariusz to śmieć, który nic nie może - bo wiedział na co sie decyduje.
Tak więc panie kosa, najpierw fuzja, akcje min. po 0,15, jawne umowy i kontrahenci a dopiero później myślenie o zamianie obligacji i dogadanie z nami. Inaczej, nic panu nie zostanie, a wszystkie kłopoty spadną na PANA!