Warto też spojrzeć na to od drugiej strony: fakt, że niezależny zespół w innym kraju, z innym finansowaniem i zapleczem klinicznym, rozwija bardzo podobne rozwiązanie, raczej potwierdza sens kierunku technologicznego, niż go podważa. Gdyby to był pomysł bez potencjału, nikt nie pompowałby w niego milionów euro i lat badań
Konkurencja w takiej niszy to raczej walidacja pomysłu niż zagrożenie. Brak konkurencji byłby gorszym sygnałem