wlasnie dlatego, ze sobie przmyslalem zaczynam miec watpliwosci, pomijajc sprzedaz akcji przez prezesa (badz co badz na etapie zaawansowanych rozmow), przez brak przedstawianych dok. (zaslanianie tajemnica handlowa) a konczac na kwocie kretydu 200mln$ tj. ponad 650mln zl i to od zagranicznych bankow i to dla firmy majacej kilkaset tys. przychodu rocznie (dla mnie to juz jest zastanawiajace). Przy takich kwotach nawet polskie banki czesto zadaja juz szczegolnych gwarancji a tu ??? daja w zarzadzanie 200mln$ firmie o przychodach kilkaset tys. zl rocznie. To wyglada jak bajka albo cud. Byc moze zarzad ma wielkie "plecy", moze dar przekonywania bankow czego im i sobie szczerze zycze. Poobserwuj mimo wszystko pewne firmy na NC (jeszcze obecne i te ktorych juz nie ma) obiecujace gory zlota, intratne umowy po ktorych to pozostal tylko niesmak i sporo umoczonej kasy przez malych akcjonariuszy, mam tylko nadzieje, ze w tym przypadku bedzie inaczej.