A czy ja pisałem, że znam szczegóły podpisanych umów? Wiem, bo już wiem, że w takich umowach aż się roi od obwarowań na korzyść kredytodawcy. Ani kasa, ani "instrumenty zabezpieczające" o których informował Prezes w komunikacie ( którymś tam przed laty ) nie należą do Dependa, bo ten jest goły jak święty turecki. Gdy precyzyjnie wyjaśnią w komunikacie, na jakich zasadach będą korzystać z tej linii, to nie znajdziesz ani literki S, ani entera na klawiaturze, taki będziesz oszołomiony.
Pamiętasz jak na raty Depend informował o łączce? Najpierw buchnęli info o zakupie "nieruchomości", a w drugim info, ktoś ich zmusił by doprecyzowali, za jaką cenę kupili:)