Pisałem kiedyś. Do czasu odpowiadali. Później mnie olali bo napisałem, że ich komunikacja dotycząca Dark moon to śmiech na sali i świadome robienie akcjonariuszy w balona.
Od poważnej spółki oczekuje komunikatów, czatów inwestorskich, dotrzymywania słowa a nie konieczności pisania by się czegoś dowiedzieć