Kochani ja mam bardzo fajną prace,W pracy mam fajny klimat.Tak się składa że i dobra kasa.Giełda to tak zabawka moja z adrenalinką.Inwestuję tylko środkami które mi zostają przy następnej wypłacie.Generalnie to ten kurs ile nie spadnie to po mnie to spływa.A jak kiedyś urośnie ponad moją średnią to będzie bonus.W drodze kilka gier.Do tej pory wydawali gry w stosunku do których miałem jakieś dodatnie oczekiwania i słabo to wyszło.Teraz mają gry które wzbudzają raczej mój negatywny stosunek do nich.I akurat po wydaniu może być na przekór.W każdym razie coś robią i coś kiedyś może wypalić.Tnąc tutaj pozycję na stracie nie mogę być pewny że otwarcie następnej pozycji nie przyniesie strat.Src napisał tnij, odrobisz gdzieś indziej.I widać jak odrabia na tym swoim drugim gniocie.Więc może lepiej być tutaj gdzie spółkę znam doskonale i już mniej więcej jest dla mnie czytelny jej model biznesowy.Jakby nie narzekać na Stępnia to powoli topornie buduje stałe zyski.Ciężko mu to idzie ale może kiedyś trafi temat.Tak jak my siedzimy latami na giełdzie i zbieramy doświadczenia które wykorzystujemy tak on zbiera je przy produkcji gier i na prowadzeniu spółki giełdowej.A sztab jego doradców to ludzie obyci w prawie gospodarczym.Więc trzeba przyjąć karmę która mnie spotkała.I spokojnie czekać co dalej.