Nie łudźcie się.
Ten skup ma jeden dalekosiężny cel - zdjąć spółkę z giełdy i przestać się dzielić zyskiem z innymi.
Niby spółka nie płaci dywidendy przez najbliższe lata bo rozwój, konkurencja itp.
Nie może sobie pozwolić na pozbawienie spółki powiedzmy 50 mln zł.
Ale może sobie pozwolić na kredyt na ponad 200 baniek, nie żeby się rozwijać - ale żeby skupić połowę akcji w wolnym obrocie. I tu już nie przeszkadzają wydatki na rozwój ani azjatycka konkurencja. Kasa na skup z kredytu jest!
Po skupie (wymęczonym zaniżaniem kursu, żeby ulica chętniej oddała) poza rodziną zostanie zaledwie 20% akcji.
Żeby doprowadzić do przymusowego wystarczy zrobić emisję dla rodziny (walne zatwierdzi) tak, żeby mieć wymagane % do przymusowego, albo zrobić drugi skup za trochę wyższą cenę 25 zł?
I już. Po zawodach.