W sumie nie ważne po ile się odbierze i czy w ogóle warto jest/będzie odbierać, ważne czy to to dalej będzie funkcjonować, czy jest jakiś pomysł na kontynuację tego biznesu, który póki co wygląda jakby się zwijał o ile już nie zwinął, bo nie ma żadnych doniesień ze spółki, żadnych espi, żadnych wyjaśnień Prezesa, który nie reaguje już nawet na e-maile.
Tak więc co dalej z Lokatami, czy ta spółka jeszcze się podniesie i da jej akcjonariuszom zarobić?
A jak to Pana Prezesa przerasta, to niech poszuka dobrego wspólnika, ewentualnie zmieni profil działalności na jakiś inny, modny, intratny (gaming, OZE, retencja, IT, etc), wraz z czym może na plecach LB wejdzie na GWP ktoś, kto nie chce tracić czasu na przeprowadzenie tego całego procesu wprowadzania spółki na giełdę.
Panie Prezesie Kwiatkowski, zapraszamy do dyskusji nad przyszłością Lokat Budowlanych.